Radość – to pierwsze skojarzenie, które przychodzi mi na myśl. Każde zdjęcie Pauliny i jej męża jest po prostu przepełnione spokojną radością. No dobrze, ale zacznijmy od początku…

Zdecydowaliśmy, że sesja ciążowa Pauliny odbędzie się w plenerze. Przy ładnej pogodzie można sobie na to pozwolić, nie męcząc zbytnio kobiety w ciąży niedogodnościami. Tłem stał się las, łąka, rzeka, pomost – same romantyczne miejsca, które pozwoliły tej sesji biec własnym torem – ja tylko obserwowałem, a teraz z zadowoleniem mogę pokazać Wam efekty mojego przemiłego spotkania z Pauliną i jej rodziną.

Nie tylko sesja rodzinna

Ta sesja ciążowa jest bardzo romantyczna. Nie sposób nie zauważyć, jak dwoje ludzi na zdjęciach trzyma się za ręce, w jaki sposób na siebie patrzą i jaka łączy ich bliskość. Nie sposób zauważyć, jak obydwoje cieszą się że już niebawem zobaczą swoje dziecko. Nie sposób nie zauważyć, że obydwoje troszczą się o nowe życie i jest im z tym naprawdę dobrze! Ale…

Najsilniejszą postacią na tych zdjęciach jest Paulina: jest elegancka i pełna klasy, radosna, spokojnie oczekująca, ale też mocna pomimo delikatnej i subtelnej urody. Widzicie jej siłę? Jej entuzjazm? Jej pewność siebie? Energię bijącą z oczu?

Sesje ciążowe ukazują wiele cech i uczuć. Zdjęcia nie kłamią. I zawsze są wspaniałą pamiątką…